Translate

30 grudnia 2016

Transport in Jakarta

W Dżakarcie spędziłam najwięcej czasu. Przystosowanie się zajęło mi kilka tygodni. Początkowo opierałam się na moich znajomych i powoli uczyłam się jak funkcjonować w tym zatłoczonym mieście. Moje codzienne życie opisałam wcześniej, a w tym poście chciałam pokazać jak się poruszać po Dżakarcie.

I have spent the most of my holiday in Jakarta. Learning the ways of life took me a couple of weeks. At the beginning I would be accompanied by my friends and slowly I was learning how to function in that crowded city. My daily routine I described in previous posts. This time I would like to show how to travel around Jakarta.


5 listopada 2016

Bali - day 4

Ostatniego dnia byliśmy już trochę zmęczeni. O pierwszym dniu wprowadzającym, drugim deszczowym dniu oraz intensywnym trzecim dniu opowiadam w poprzednich postach. Czwartego dnia obudziliśmy się w Lovinie tuż przed wchodem słońca. Mieliśmy najlepszy możliwy plan na ten poranek – delfiny.

On the last day of Bali trip we were rather tired. About introductory first day, rainy second day and intense third day you can read in previous posts. The fourth day we woke up in Lovina just before the sunrise. The plan for the morning was absolutely the most exciting of all the plans – dolphins.


8 października 2016

Bali - day 3 part 2

Mój trzeci dzień na Bali był dość intensywny, ale dzięki temu bardzo udany. O pierwszej części dnia opowiadam w poprzednim poście

The third day in Bali was very intense and therefore it was the best. About first part of the day you can read in previous post. 


24 września 2016

Bali - day 3 part 1

Dzień trzeci był moim ulubionym dniem. O pierwszym i drugim dniu opowiadałam w poprzednich postach. Po wielokrotnym gubieniu drogi, plan na następny dzień był prosty. Zaplanowaliśmy wschód słońca w górach, potem świątynię z banknotu 50 000 rupii i w końcu zjazd na północną część wyspy.

The third day was my favourite day. About first and second day you can read in previous posts. Having aready learned how to navigate my driving friend we figured out a very simple plan for this day. We wanted to see the sunrise in the mountains, visit the temple from 50 000 rupiahs bank note and reach north side of Bali.


3 września 2016

Bali - day 2

Kontynuuję mój szybki rajd przez Bali. O pierwszym dniu opowiadam w poprzednim poście. Dnia drugiego skupiliśmy się na centralnej części Bali.

Let's continue my Bali trip. About first day you can read in previous post. On the second day we were driving around central part of Bali.


7 sierpnia 2016

Bali - day 1

Moim największym indonezyjskim marzeniem od zawsze było oczywiście Bali. Ta najbardziej popularna wyspa w Indonezji jest wakacyjnym rajem dla turystów, ale nie tylko. Nie należy zapominać, że jest też rajem dla Balijczyków zarabiających na turystach. Tyle ile osób, tyle sposobów na spędzenie wakacji na Bali. Ja zdecydowałam się na wakacje po indonezyjsku.

For years my greatest Indonesian dream has been Bali, the most popular island in Indonesia, which is a paradise destination for tourists. But not only that. It is also a paradise for Balinese making money on tourism. There are many ways to spend your time on Bali. My way was Indonesian way.


2 lipca 2016

Jakarta daily

Mieszkałam w Indonezji w sumie trzy miesiące, tak jak wspominałam już wcześniej. Odwiedziłam miejsca, które naprawdę od zawsze chciałam zobaczyć. O mojej wyprawie do Jogjakarty możecie przeczytać w poprzednich wpisach. Jednak większość czasu spędziłam w Dżakarcie żyjąc jak typowy młody Indonezyjczyk. W tym poście opowiadam o moim codziennym życiu w stolicy Indonezji.


As I mentioned previously I lived in Indonesia for three months. I travelled a bit to places I really wanted to see. You can read about my trip to Jogja in previous posts. But most of the time I stayed in Jakarta living like an average young Indonesian. In this post I am sharing my everyday routine in capital city of Indonesia.



30 kwietnia 2016

Candi Borobudur


Zanim pojechałyśmy na wesele w Magelang w niedzielę rano pojechałyśmy zobaczyć Borobudur, świątynię buddyjską. Tego dnia wynajęłyśmy samochód z kierowcą na pół dnia i wyniosło to nas ok. pół miliona rupii (ok. 150zł). Wyjechałyśmy z Jogjy o 4 rano, żeby zdążyć na wschód słońca na wzgórzu niedaleko Borobudur. Było warto wstać tak wcześnie.

Before going to wedding in Magelang, on Sunday morning we went to Borobudur, a buddhist temple. On that day we rented a car with driver for half of the day. We paid for that around 500 thousand rupias. We left Jogja at 4am to make it for sunrise at the hill near Borobudur. It was worth it to wake up so early.


16 kwietnia 2016

Candi Prambanan

Będąc w Jogjakarcie koniecznie trzeba odwiedzić pobliskie świątynie Borobudur i Prambanan. Czytałam o nich już dawno temu i zawsze chciałam je zobaczyć. Moje trzy dni w Jogjy były ściśle zaplanowane. Głównym celem wyprawy było wesele w Magelang, o którym możecie przeczytać w poprzednim poście, ale na szczęście obie świątynie znalazły się w moim planie podróży. Kolejne marzenie spełnione.

When you are in Jogjakarta you must see two famous temples – Borobudur and Prambanan. I read about them long ago and I have always wanted to see them since then. My three days in Jogja were quite busy scheduled as the main purpose of our visit there was the wedding in Magelang and you can read about it in my previous post. Luckily, we found some time to visit both temples. Another dream came true.


20 marca 2016

Traditional Javanese wedding

Zawsze chciałam się znaleźć na tradycyjnym indonezyjskim weselu. Temat ślubów jest mi dość bliski, bo w Polsce pracuję jako wizażystka ślubna. Odkąd pamiętam, to zawsze chciałam zobaczyć na żywo indonezyjską pannę młodą. Wielokrotnie oglądałam piękne zdjęcia moich znajomych z Indonezji i zawsze byłam pełna podziwu. Chyba mam szczęście, bo dostałam zaproszenie właśnie na takie tradycyjne wesele.

I have always wanted to experience traditional Indonesian wedding. Wedding topic is close to my heart because in Poland I work as a wedding make-up artist. I have always wanted to see Indonesian bride live. Many times have I seen beautiful pictures of my Indonesian friends and I thought they were truly amazing. I must be lucky because I got invited for such traditional Javanese wedding.


12 marca 2016

No other way but flying

Jeszcze niedawno twierdziłam, że boję się latać. Z niepokojem i paniką myślałam o mojej przeprawie lotniczej z Polski do Indonezji. Jednak nie było innej drogi, żeby spełnić moje wielkie marzenie. Trzeba było zacisnąć zęby i kolejny raz wsiąść do samolotu.

In one of my previous posts I claimed that I was afraid of flying. I was feeling panicked while even thinking about my long journey from Poland to Indonesia. But there was no other way to make my big dream come true. I needed to find my courage and board a plane.


27 lutego 2016

Bule in Jakarta!

I arrived in Jakarta on 23 February at 15:30. The first thought I had in my mind after I had left my Emirates plane was that it was so green and so hot. It was the time for me when I started to enjoy the weather. Finally, I stopped feeling cold.


6 lutego 2016

Pokonać lęk

Nigdy do tej pory nie kupowałam biletów lotniczych. Zawsze robiło to za mnie biuro podróży. Poza tym do samodzielnych wypraw zawsze wybierałam naziemne środki transportu. Faktycznie najlepiej mi jest w pociągu i to mój ulubiony sposób podróżowania. W samolotach zdecydowanie nie czuję się dobrze. Nie liczę tego razu, kiedy byłam dzieckiem i skakałam z radości po fotelu. Podczas mojej ostatniej podróży samolotem myślałam, że umrę. Stres odpuścił dopiero jak samolot bezpiecznie siadł, więc ta przeprawa na drugi kraniec świata jest dla mnie nie lada wyzwaniem. Całkiem niedawno określiłam u siebie lęk wysokości. Tak bardzo się boję, że omijam wszelkie barierki i nawet w centrach handlowych staram się nigdy nie patrzeć w dół schodów ruchomych. Nie wiem jak kolejny raz przeżyję lot samolotem.


3 lutego 2016

Pół apteki w walizce

Swój plan przygotowań opracowałam już ponad pół roku wcześniej. Nie jestem mistrzem planowania i nigdy nie umiem podjąć ostatecznych decyzji, a nawet powiedziałabym, że kompletnie nie umiem nic zorganizować. Tym razem jednak jadę bardzo daleko i będę zdana tylko na siebie. Jeśli coś przeoczę, to tylko będzie to utrudnieniem dla mnie, więc praktycznie nie mogę sobie pozwolić na niedociągnięcia. Tak wczesna organizacja pozwoliła mi na spokojnie wszystko zaplanować i mam nadzieję, że zrobiłam wszystko co trzeba.


31 stycznia 2016

Czas decyzji

Czasami faktycznie potrzeba tylko kogoś, kto jedynie lekko popchnie, lub czegoś, co zainspiruje i sprawi, że wątpliwości po prostu znikną. Jestem raczej dość niezdecydowana, a wszelkie decyzje przeważnie odkładam na ostatnią chwilę i tak mam ze wszystkim. W zasadzie zawsze potrzebowałam dodatkowego bodźca, który by mi pomógł podjąć ostateczną decyzję. Nie inaczej było w przypadku mojego wyjazdu.


27 stycznia 2016

Dalej niż najdalej

Można powiedzieć, że do tej pory zwiedziłam już kawał Europy. Do niektórych miejsc chętnie bym powróciła, a o innych lepiej bym już lepiej nie wspominała. Podróży w pojedynkę nie mam na swoim koncie zbyt wiele. Będę to nadrabiać, bo tak najlepiej się zwiedza, kiedy nie pogania wycieczka ani rodzina. 



23 stycznia 2016

Kiedy zaczyna się szaleństwo

O podróży na rajską plażę albo po prostu do gorącego kraju marzyłam od zawsze. Jest to marzenie szczególnie silne, bo jestem stworem z natury ciepłolubnym. Nawet bardzo. Tak bardzo, że czasami nawet myślę, że urodziłam się w złym miejscu na Ziemi, że to nie tu powinno dziać się moje życie. „Za zimno!” - zbyt często można ode mnie usłyszeć te słowa. Przy temperaturze powyżej 30ºC ja dopiero zaczynam szczęśliwie funkcjonować. Szaleństwo! Albo dopiero początek szaleństwa.

Decyzję o mojej wyprawie podjęłam po części spontanicznie, a po części wierzę, że ta wyprawa jest mi pisana i tak po prostu miało być. Zawsze wiedziałam, że w końcu tam pojadę. Zawsze marzyłam, żeby tam jechać. Zawsze bardzo chciałam tam jechać. Zawsze zawsze zawsze. Trzy razy Zet. To było tylko kwestią czasu... i pieniędzy, aż w końcu ruszę. I ruszam.