Translate

5 listopada 2016

Bali - day 4

Ostatniego dnia byliśmy już trochę zmęczeni. O pierwszym dniu wprowadzającym, drugim deszczowym dniu oraz intensywnym trzecim dniu opowiadam w poprzednich postach. Czwartego dnia obudziliśmy się w Lovinie tuż przed wchodem słońca. Mieliśmy najlepszy możliwy plan na ten poranek – delfiny.

On the last day of Bali trip we were rather tired. About introductory first day, rainy second day and intense third day you can read in previous posts. The fourth day we woke up in Lovina just before the sunrise. The plan for the morning was absolutely the most exciting of all the plans – dolphins.



Wstaliśmy o 6. Szybko się zebraliśmy i ruszyliśmy do łodzi, którą zabukowaliśmy poprzedniego wieczora. Jeszcze w półmroku wypłynęliśmy w nieznane.

We woke up at 6am, quickly got ready and headed to the boat we had booked the previous evening. Still in the darkness we set out towards unknown.



Był to raczej pochmurny wschód słońca, ale i tak delfiny były niesamowite. Wydawały się być podekscytowane możliwością porannych występów przed tak dużą publicznością pływającą za nimi na łodziach.

Although it was rather cloudy sunrise, the dolphins were absolutely amazing. They seemed to be excited to perform in front of such a huge audience chasing them on the boats.


Po dwóch godzinach wróciliśmy. Podczas śniadania odebraliśmy maila o opóźnionym wieczornym locie do Dżakarty na wczesny poranek następnego dnia. Dobra wiadomość, bo dzięki temu dostaliśmy dodatkowy wieczór na Bali, a ja ciągle chciałam zrobić zakupy w Kuta albo Denpasar. W tamtym czasie słynny market w Ubud jeszcze się odbudowywał po pożarze.

After two hours we decided to come back. While having breakfast we received an e-mail that our evening flight back to Jakarta was delayed until the morning the next day. Good news for us because we could spend one more evening in Bali and I still wanted to do some shopping in Kuta or Denpasar. At that time, the famous market in Ubud was still being rebuild after the fire.

Z Loviny pojechaliśmy do gorących źródeł Banjar na poranną kąpiel. Gorąca woda była tak przyjemna, że ociągając się wyruszyliśmy w powrotną podróż do Denpasar.

From Lovina we drove to Banjar Hot Springs for morning bath. Hot water was so relaxing thus it was so difficult to leave and continue our ride back to Denpasar.


Po drodze zatrzymaliśmy się w Tanah Lot, czyli chyba najsłynniejszej świątyni na Bali. Tego dnia akurat był odpływ, więc zastaliśmy trochę inny widok niż na większości zdjęć, które kiedyś widziałam.

On the way we stopped in Tanah Lot, the most famous temple in Bali. On that day there was outflow of the sea so the view was a bit different than in the most photos I had ever seen.





Później nalegałam na kąpiel w morzu. Szalony pomysł, ale jak typowy bule uparłam się, że nie wyjadę z Bali nie pływając w morzu. Wiedziałam, że plaża Seminyak jest bezpiecznym miejscem na taką kąpiel, więc tam ruszyliśmy. Optymistycznie mieliśmy nadzieję, zdążyć na zachód słońca, ale niestety spóźniliśmy się.

Later I insisted to go swimming in the sea. Crazy idea but I simply did not want to leave Bali not having experienced the sea because this is what a bule like me do on the beach. I knew that Seminyak is a safe beach for that. Unfortunately, we missed the sunset.


Fale były silne i ostatecznie skończyłam tylko rzucając się na nie, bo o pływaniu nie było mowy. Seminyak polecam chyba tylko na morską kąpiel. W zasadzie to bardzo tłoczny kurort z drogimi hotelami i barami na plaży, więc to nie było moje ulubione miejsce. Ale kąpiel zaliczyłam!

The waves in Seminyak are rather powerful so I ended up only jumping at them. Eventually, I recommend Seminyak only for swimming because it is rather crowded resort beach with expensive hotels and bars. Actually, except my jumping at the waves, it was not a fun place for me because I prefer quieter places.


Potem zjedliśmy kolację i ruszyliśmy na poszukiwanie marketu, gdzie dostałam wyzwanie od przyjaciela. Dał mi nasze ostatnie 50 000 rupii (ok. 15zł) i powiedział, żebym kupiła sarung. Chciał mnie nauczyć w końcu skutecznie się targować. Szczerze, to było to niemożliwe zadanie dla bule. Nie znalazłam nikogo kto by mi sprzedał sarung w tej cenie, więc kupiłam tylko spódnicę.

Later we had dinner near Seminyak and headed to find the market. I got a challenge from my friend – he gave me our last 50 000 rupiahs ($4) and told me to get a sarong. He wanted to teach me how to bargain successfully. Frankly, it was impossible challenge for a bule. I could not get ANY sarong at that price so I just bought a batik skirt.

Mój rajd przez Bali był krótki, ale naprawdę uważam, że był udany. To był moje pierwsze tak szybkie wakacje i cieszę się, że miałam pod ręką przyjaciela, który pomagał mi przez cały czas. Dziękuję mu za jego niesamowite zdolności kierowcy i jestem mu wdzięczna, że udało nam się przetrwać. Następnym razem opanuję motor i już nie zabłądzę!

My holiday in Bali was short but I really did enjoy it. It was my first time experiencing this type of holiday and I am glad I had my friend with me who helped me along the way – his driving skills were absolutely outstanding and I am grateful we survived. Next time I will learn to drive motor and I will never get lost again!

In case you wanted to follow my trip. ;)

I do not think it was a concidence - I really fell in love with Bali!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz