Translate

24 września 2016

Bali - day 3 part 1

Dzień trzeci był moim ulubionym dniem. O pierwszym i drugim dniu opowiadałam w poprzednich postach. Po wielokrotnym gubieniu drogi, plan na następny dzień był prosty. Zaplanowaliśmy wschód słońca w górach, potem świątynię z banknotu 50 000 rupii i w końcu zjazd na północną część wyspy.

The third day was my favourite day. About first and second day you can read in previous posts. Having aready learned how to navigate my driving friend we figured out a very simple plan for this day. We wanted to see the sunrise in the mountains, visit the temple from 50 000 rupiahs bank note and reach north side of Bali.



Wstaliśmy za późno i wschód słońca zastał nas po drodze, ale dla tego widoku było warto!

We woke up too late (again!) so the sun greeted us on the way. However, it was totally worth to see it!


W końcu dojechaliśmy na punkt widokowy na wzgórzu Abang na przeciwko wulkanu Batur. Ciężko było o moment, żeby złapać wulkan na zdjęciu, bo cały czas był przysłonięty mgłą. Odsłaniał się dosłownie na kilka sekund i po chwili znowu się chował. Jednak w końcu się udało.

Finally, we arrived at the view point at Abang mountain which is located next to Batur, the active volcano. It was a great challenge to catch the clear view at the volcano because it was hiding in the mist. It would show only for a few minutes just to immediately hide again. Somehow I managed to take the photo I wanted.


Bali zachwyciło mnie mistyczną atmosferą. Przy wjeździe na górę zatrzymała nas pewna Balijka i przeprowadziła błogosławieństwo na pomyślną podróż i pozostałe dni na Bali. Nakleiła nam na czoła ryż i dała po bransoletce na pamiątkę. Pierwsza cena rytuału to... uwaga... 200 000 rupii (ok. 60zł). Mój znajomy mówił, że jego mama umie się tak targować, że czasami i sprzedawca by jej nawet dopłacił, żeby kupiła jego towar. Chyba coś miał z jej umiejętności, bo ostatecznie zapłaciliśmy znacznie mniej, bo tylko 60 000 rupii (ok. 20zł).

Bali has this amazing mystical atmosphere that I really liked. While driving up the mount Abang to the view point, we were stopped by a Balinese woman. She blessed us so we can get a nice holiday in Bali. We got rice sticked on our foreheads and some bracelets as a souvenir. The price she asked at first was... wait for it... 200 000 rupiahs ($15). My friend used to say that his mother was so good at bargaining that she could almost make the seller pay her for buying from him. Well, I think my friend must have learned some tricks from his mother as we paid just 60 000 rupiahs ($4.5).

Ten rytuał chyba miał spore znaczenie na dalszą podróż, a przynajmniej przyjemnie mi tak wierzyć. Dosłownie po godzinie od wyjazdu z gór po drodze do następnego punktu natknęliśmy się na celebrację pewnego święta. Hati-hati! Ada upacara agama (uwaga na ceremonię religijną)! Był to jakiś szczególny czas na Bali i mieliśmy szczęście natrafić akurat na czas ceremonii w świątyni. Okazało się, że to święto odbywa się raz na 10 lat. Niesamowite szczęście natrafić na coś takiego.

It is pleasant for me to believe that this blessing made a huge difference for the remaining 2 days. Just within an hour after we left mount Abang we stopped to some celebration. Hati-hati! Ada upacara agama (Attention! Ceremony in progress)! It was some special moment in Bali and we arrived just at the time of the ceremony in the temple. Later it turned out that this celebration occurs once every ten years. I guess we were very lucky.







Balijczycy idący do świątyni ubrali się bardzo odświętnie. Balijki miały piękne sarungi i kebaye. Charakterystyczny dla Bali jest pas zakładany na kebayę.

Balinese going to the temple were dressed so beautifully. Balinese women wore beautiful sarungs and kebayas. Typical for Bali is the belt wore on the kebaya.



Świątynia Ulundanu Batur zachwycała kolorami. Szczęśliwie mogliśmy wejść do świątyni podczas ceremonii, ale tylko do pewnego momentu. Troszeczkę podglądaliśmy z boku tłum Balijczyków uczestniczący w obchodach święta. Bilet kosztował tylko 35 000 rupii (ok. 10zł).

The Ulundanu Batur temple was beautifully decorated and so colourful. Luckily, we could enter the temple during the ceremony. However, we were not allowed to assist the Balinese so we just looked at them from distance. The ticket cost only 35 000 rupiahs ($3).



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz